nowy gadżet zbawiciel..

..uwolnił ręce, odciążył plecy i ułatwił codzienność! Tym gadżetem jest nosidło ergonomiczne Bondolino . Zdrowe dla Tośki, wygodne dla mnie i łatwo się instaluje . Pierwotny plan zakładał chustowanie, jednak Tośka protestuje dobitnie - chce oglądać okolice a nie zostać zachustowana ;) ..może później jak już pewniej będzie trzymać głowe... Już pierwszy spacer potwierdził zasadność tego nabytku. Szybko się zebrałyśmy i mogłyśmy pozwiedzać okolicę tam gdzie wózek nie da rady wjechać... no i zakupy można zrobić :) Nosidło jest łatwiejsze w obsłudze niż chusta, więc dla Taty i dla Babć będzie również idealne :)